nieKANApowi - młodzi z Garwolina chcą ewangelizować

Czas na zejście z kanapy, czyli jak słowa papieża Franciszka
wpływają na młodych z rejonu Garwolińskiego...

Światowe Dni Młodzieży w 2016 roku, które odbyły się w Polsce, obfitowały w wiele ważnych, ciekawych wydarzeń dla Kościoła powszechnego, ale przede wszystkim dla młodych katolików z całego świata zgromadzonych na Krakowskiej ziemi, a więc tu, gdzie urodził się wielki papież Jan Paweł II. Był to czas szczególnej łaski, w którym mogliśmy uczestniczyć pogłębiając swoją relację z Jezusem Chrystusem jak również ze wspólnotą dzieci Bożych całego świata. Mogliśmy wspólnie przeżywać różnego rodzaju spotkania, poznawać siebie nawzajem, swoje tradycje, kulturę czy przywiązanie do największych wartości, takich jak wiara w Boga.

Na bazie wydarzeń z Krakowa, pod koniec 2016 roku, księdzu Wojciechowi Sobieszkowi posługującemu w parafii Przemienienia Pańskiego w Garwolinie przyszła do głowy myśl, aby aktywować grupę młodych, ambitnych ludzi do podtrzymania tego wszystkiego co zostało nam po ŚDM i słowach jakie skierował do młodych papież Franciszek. Miała to być jakby nowa wspólnota, która świeżym zapałem, ambicją, wiarą i motywacją do zrobienia czegoś dobrego czy zwyczajnie swoim codziennym zachowaniem, głosiłaby orędzie miłosierdzia, a więc główne przesłanie
ŚDM 2016 oraz radość bycia katolikiem pośród lokalnej społeczności Kościoła jak też tych, wśród których znajdujemy się na co dzień. Owa myśl bardzo szybko przekształciła się w konkretne plany, za którymi poszły czyny. Pod koniec stycznia 2017 roku, w kolegiacie Przemienienia Pańskiego głoszona była idea nowej ewangelizacji w naszej społeczności i zachęta do tego, aby wszyscy młodzi utożsamiający się z tą myślą i chęcią budowania w oparciu o doświadczenia ŚDM, odpowiedzieli na to wezwanie.

 W sobotę 11 lutego o godzinie 17 w sali parafialnej przy Kolegiacie, odbyło się spotkanie organizacyjne, na które przybyło kilkanaście osób z księdzem Wojciechem na czele. Większość tych osób była związana dotychczas z życiem różnych ruchów młodzieżowych takich jak KSM, schola i liturgiczna służba ołtarza, a ich wiek jest dość zróżnicowany, zaczynając od uczniów gimnazjum, przez liceum aż po studentów i osoby pracujące. Po krótkiej modlitwie głos zabrał ks. Wojciech, który wyjaśnił cel spotkania, przybliżył swoje plany i nadzieje związane z nami oraz to, co mielibyśmy robić na rzecz dobra wspólnego przez wypełnianie nauczania Kościoła i przesłania papieża Franciszka. Chcielibyśmy, aby nasze spotkania i działalność nie była pusta i oparta o nas samych, ale pełna wiary, nadziei i miłości opartych na żywym i prawdziwym Bogu, który nas zjednoczył. Ważne jest także, abyśmy wychodząc naprzeciw aktualnym potrzebom ludzi zagubionych czy poszukujących sensu i celu swojego życia, pokazywali im piękno i radość z bycia Katolikiem, co nie musi być wcale takie smętne i nudne jak twierdzą niektórzy.

Wśród obecnych na spotkaniu była czwórka osób z okolic Garwolina, którzy już kilka miesięcy wcześniej sami zaaranżowali ideę promowania treści z ŚDM i innych spotkań religijnych, które odbywają się w Polsce oraz chcą motywować nowe osoby do bardziej aktywnej relacji z Jezusem Chrystusem za pośrednictwem wspólnot katolickich. Agnieszka, Justyna, Michał i Bartek, o których mowa nazwali swoją grupę bardzo prosto i zwyczajnie, ale tak naprawdę nazwa nieKANApowi zawiera w sobie bardzo konkretne wezwanie samego papieża Franciszka ze światowych dni młodzieży, aby zejść z kanapy i zacząć działać. Ta kanapa to wszystko co nas pochłania
i ogranicza w naszej codzienności, w naszym życiu i małym świecie, to wszystko co tak naprawdę nie pozwala nam się rozwijać, nie pozwala dążyć do wysokich celów, nie pozwala żyć pełnią bliskości z Bogiem, to wszystko co zabiera nam czas, ambicje i możliwości aby stawać się doskonalszymi na wzór Jezusa Chrystusa. Nazwa nieKANApowi zawiera w sobie słowo  KANA,
a więc kolejne nawiązanie do czegoś ważnego, tym razem do Kany Galilejskiej, gdzie jak pamiętamy  Jezus podczas wesela, przemienił wodę w wino. Nie bez powodu KANA jest pisana wielkimi literami. Chodzi o to, abyśmy pamiętając o ówczesnej przemianie sami zechcieli przemieniać siebie i swoje życie każdego dnia umocnieni o nowe doświadczenia, nowe znajomości, nowe spotkania czy nowe/stare słowa słyszane w codziennym fragmencie Słowa Bożego. Nazwa nieKANApowi bardzo spodobała się nam wszystkim i postanowiliśmy, że tak właśnie będzie się teraz nazywać nasza nowa powiększona już grupa, a więc można powiedzieć, że nieKANApowi wciągnęli w swoje struktury więcej osób wraz z księdzem Wojciechem, który będzie nam pasterzował i dbał o to byśmy działali zgodnie z zamysłem w oparciu o Tego, który nas zebrał, zjednoczył i powołał do czynienia dobra, głoszenia radości na rzecz swojego rozwoju duchowego jak i innych.



Autor: Dariusz Wielgosz



Archiwum

Zdjęcia pochodzą z serwisu www.freepik.com